"U艣miech jest jak s艂o艅ce, które sp臋dza ch艂ód z ludzkiej twarzy"
- Victor Marie Hugo

 

Ka偶de marzenie dziecka jest inne, ka偶da jego realizacja - wyj膮tkowa. Tym razem mia艂am zaszczyt towarzyszy膰 rodzinie Bartka podczas spotkania z Ebim Smolarkiem. Wszystkie szczegó艂y wydarzenia omówione zosta艂y z rzecznikiem prasowym Polonii Warszawa - Rados艂awem Majdanem.

Do Warszawy wyruszyli艣my ok. 11:30 w pi膮tek. Kilka godzin podró偶y, obiad, odrobina b艂膮dzenia po stolicy, kilkana艣cie minut w korkach i znale藕li艣my si臋 w hotelu Premiere Classe przy ul. Towarowej, który zagwarantowa艂 nam darmowy nocleg. Szybko od艣wie偶yli艣my sie i ruszyli艣my w dalsz膮 drog臋. Ok. 17:20 dotarli艣my do stadionu Polonii przy ul. Konwiktorskiej 6. Odebra艂am z kasy bilety i weszli艣my na stadion. Przed rozpocz臋ciem meczu wys艂uchali艣my pie艣ni kibiców, którzy rozgrzewali swoich zawodników do walki. Wybi艂a 17:45 i na boisko wbiegaj膮 zawodnicy - towarzyszom im ogromne owacje i wielki doping. Niestety, pierwsz膮 po艂ow臋 Czarne Koszule przegra艂y, ale w drugiej po艂owie nast膮pi艂o odbudowanie zespo艂u i zdobyli 2 gole - w tym jeden z nich strzeli艂 sam Ebi Smolarek!

Podczas meczu kibice Polonii Warszawa zaskoczyli nas bardzo. Nie s膮 to z pewno艣ci膮 kibole, o których mówi si臋 w samych negatywnych s艂owach w wiadomo艣ciach. Kibice rozci膮gn臋li bia艂o-czerwon膮 flag臋 z wizerunkiem Powsta艅ca Warszawskiego, dat膮 22 VIII 1944 i znakiem Powstania, a tak偶e napisem "Pami臋tamy", nast臋pnie od艣piewali hymn narodowy.

Jednak dla naszego Marzyciela, najwi臋ksz膮 atrakcj膮 meczu nie byli pi艂karze, kibice, czy sam mecz. Okaza艂 si臋 ni膮 Kot - maskotka Polonii Warszawa, a poniewa偶 by艂 to dzie艅 Bartka do艂o偶y艂am wszelkich stara艅, aby nasz bohater móg艂 spotka膰 si臋 tak偶e z Kotem.

Po meczu wyszed艂 po nas Rados艂aw Majdan i zaprowadzi艂 do szatni pi艂karzy. Tam najpierw uda艂o nam si臋 spotka膰 w艂a艣nie Kota, z którym Marzyciel zrobi艂 sobie seri臋 zdj臋膰, móg艂 dotkn膮膰 jego 艂ap, g艂owy i poci膮gn膮膰 za ogon. Na w艂asnej skórze sprawdzi艂 czy Kot ma pazury, co zastanawia艂o ch艂opca przez ca艂膮 drug膮 po艂ow臋 meczu. Okaza艂o si臋, 偶e to zupe艂nie niegro藕ny Kocur bez pazurów ;)

Nast臋pn膮, najwa偶niejsz膮 atrakcj膮, by艂o spotkanie z Ebim Smolarkiem. Marzyciel zafascynowany Kotem nie zauwa偶y艂 w pierszej chwili swojego idola, ale Ebi, aby sprosta膰 wymaganiom 7-latka za艂o偶y艂 na siebi臋 g艂ow臋 Kota :) Bartek otrzyma艂 od pi艂karza koszulk臋 z numerem 9 i nazwiskiem Smolarek w rozmiarze idealnie na niego pasuj膮cym. Oczywi艣cie Ebi z艂o偶y艂 na niej swój autograf.

Jeszcze kilka pami膮tkowych zdj臋膰 z Ebim, Radkiem Majdanem i oczywi艣cie Kotem i nadszed艂 czas aby po偶egna膰 si臋 z idolami. Natomiast nadesz艂a pora aby co艣 zje艣膰. Wybór by艂 oczywisty - McDonald's i HappyMeal z zabawkami z najnowszego Shreka. Zm臋czeni, ale i bardzo zadowoleni wrócili膰my do hotelu na zas艂u偶ony odpoczynek.

Rano, po 艣niadaniu, wyruszyli艣my w  do domu. By艂a to niezwykle pouczaj膮ca podró偶 dla mnie. Zosta艂am wprowadzona przez Bartka w 艣wiat 7-latka. Dowiedzia艂am si臋 kim jest Ben10, pozna艂am jego ulubione figurki do gry, nawet mog艂am je potrzyma膰, ale musia艂am uwa偶a膰 na skrzyd艂a, które pochodzi艂y od muchy, 偶eby przypadkiem nie odpad艂y ;) Zosta艂am równie偶 u艣wiadomiona, 偶e jedna z figurem nazywa si臋 czteror臋ki, bo... ma cztery r臋ce ;) Pograli艣my razem w Mario, cho膰 wiadomo, 偶e Bartkowi - Mistrzowi nie dorównywa艂am. Po kilku godzinach podró偶y, dowie偶li艣my rodzin臋 do domu i zako艅czyli艣my nasz膮 wspania艂膮 podró偶.

Bardzo chcia艂abym podzi臋kowa膰:

- Bartkowi i jego rodzicom za bardzo mi艂y i niezwykle przyjemny wyjazd po marzenie;

- Panu Grzegorzowi, który dowióz艂 nas bezpiecznie do celu i spowrotem do domu;

- Panu Ebiemu Smolarkowi - za spotkanie, okazane ciep艂o i poczucie humoru;

- Panu Rados艂awowi Majdanowi - za organizacj臋 spotkania, serdeczneczno艣膰 i wielkie serce;

- Hotelowi Premiere Classe - za bezp艂atny nocleg dla naszej wycieczki;

- Klubowi Polonia Warszawa - za bilety, 艣wietny mecz i atmosfer臋 stadionow膮, której mieli艣my przyjemno艣膰 by膰 cz臋艣ci膮;

- Wszytskim Pa艅stwu, którzy swój 1% podatku oddali na nasz膮 Fundacj臋, dzi臋ki czemu mogli艣my zrealizowa膰 marzenie Bartka