Na pewno wielu z nas ma kogo艣, kogo podziwia i na kim si臋 wzoruje. Dziewczynki najcz臋艣ciej chc膮 by膰 takie jak znane piosenkarki lub aktorki, a ch艂opcy ubóstwiaj膮 sportowców, g艂ównie pi艂karzy. Widz膮c ich w telewizji nie mog膮 oderwa膰 od nich oczu i marz膮, 偶eby pewnego dnia ich spotka膰. Dla wielu wydaje si臋 to niemo偶liwe, ale tak naprawd臋 nie ma rzeczy niemo偶liwych. Na pewno nie ma takich rzeczy dla Fundacji Mam Marzenie i jej wolontariuszy.

Hubert nie móg艂 si臋 doczeka膰 spotkania ze swoim idolem od dawna. Szykowa艂 koszulki do podpisów i wyobra偶a艂 sobie jak b臋dzie wygl膮da艂 ten moment. Ale zaraz. Czy ju偶 wspomina艂am kogo uwielbia Hubert? My艣l臋, 偶e to pytanie retoryczne. Oczywi艣cie, 偶e jednego z czo艂owych napastników 艣wiata, czyli Roberta Lewandowskiego. Nasz Marzyciel sam gra w pi艂k臋, wprawdzie na pozycji obro艅cy, ale to w艂a艣nie „Lewy” jest pi艂karzem, którego podziwia najbardziej.

Cho膰 Hubert jest nie艣mia艂y i nie okazuje emocji wida膰 by艂o jak bardzo cieszy si臋 ze spotkania z kapitanem Reprezentacji Polski w Pi艂ce No偶nej. Oczy wpatrzone w swojego idola b艂yszcza艂y. To by艂y pi臋kne i wzruszaj膮ce chwile, których Hubert z pewno艣ci膮 d艂ugo nie zapomni. Nasz Marzyciel zabra艂 do podpisów a偶 4 koszulki! Chcia艂, aby pami膮tk臋 z tego spotkania mieli równie偶 inni cz艂onkowie jego rodziny :) Momentem, na który równie偶 czeka艂 Hubert by艂o wspólne zrobienie zdj臋膰. Profesjonalny fotograf pi臋knie uwieczni艂 magiczne chwile. Po spotkaniu z Robertem Lewandowskim, nasi Marzyciele udali si臋 na zwiedzanie Stadionu Narodowego. Hubert móg艂 poczu膰 si臋 jak pi艂karz przed meczem, który koncentruje si臋 w szatni. Móg艂 równie偶 odwiedzi膰 sal臋 konferencyjn膮 i inne zakamarki Narodowego. Nie lada gratka dla ka偶dego kibica.

Weekend pe艂en wra偶e艅 jeszcze si臋 nie sko艅czy艂. Bardzo 偶yczliwie przyj臋ci, zjedli艣my pyszny obiad w restauracji Zacny Pyrkot, aby z nowymi si艂ami kontynuowa膰 pi艂karki weekend. Po spotkaniu z idolem oraz zwiedzeniu Stadionu Narodowego przyszed艂 czas na mecz reprezentacji Polski z 艁otw膮. Gdy ruszyli艣my w kierunku stadionu emocje znów wzi臋艂y gór臋. Hubert zaopatrzony w szalik reprezentacyjny dziarsko ruszy艂 ku kolejnemu wielkiemu prze偶yciu. Podczas meczu mieli艣my okazj臋 dopingowa膰 dru偶yn臋 narodow膮 wraz 51112 osobami obecnymi w tym dniu na stadionie. Pierwsza po艂owa nie napawa艂a nas niestety rado艣ci膮, za to w drugiej, kiedy nasza dru偶yna narodowa rozpocz臋艂a strzelanie na bramk臋, za któr膮 siedzieli艣my nabrali艣my nadziei. W ko艅cu uda艂o si臋! Robert Lewandowski trafi艂 i prowadzili艣my 1:0. Nast臋pnie Kamil Glik dorzuci艂 jeszcze bramk臋 od siebie, a my z u艣miechami na twarzy mogli艣my uda膰 si臋 do hotelu, aby Hubert móg艂 odpocz膮膰 po weekendzie obfituj膮cym we wspania艂e wra偶enia.

Kochany Hubercie, pami臋taj, 偶eby zawsze marzy膰, bo dzi臋ki marzeniom 偶ycie jest pi臋kniejsze. 呕ycz臋 Ci wszystkiego co najlepsze i trzymam kciuki za Twoj膮 pi艂karsk膮 pasj臋. Nigdy z niej nie rezygnuj :)