Ju偶 tydzie艅 po poznaniu Patryka jechali艣my do niego pe艂ni dobrej energii z jego wymarzonym sprz臋tem do gier – ten laptop na pewno ud藕wignie niejedn膮 wirtualn膮 potyczk臋 w Gothicu! Chcieli艣my, 偶eby moment spe艂nienia marzenia by艂 dla Patryka wyj膮tkowy. Ten ma艂y ch艂opiec zaimponowa艂 nam swoim optymizmem i odwag膮 godn膮 rycerza w walce z chorob膮. Nie mogli艣my pomy艣le膰 o innym wyj膮tkowym go艣ciu, który pomóg艂by nam w realizacji marzenia Patryka, ni偶 prawdziwy rycerz! Uda艂o si臋 nam dotrze膰 do osoby o wielkim sercu, która by艂a z nami w tym dniu, by u艣wietni膰 wydarzenie.

Do szpitala dotarli艣my godzin臋 przed umówionym spotkaniem, by jako 艣wie偶o upieczeni giermkowie pomóc rycerzowi za艂o偶y膰 pe艂n膮 zbroj臋. Pan Pawe艂 cierpliwie t艂umaczy艂 nam, jak rozró偶ni膰 przedni膮 cz臋艣膰 zbroi od cz臋艣ci tylnej. Musimy przyzna膰, 偶e wzbudzali艣my nie lada zainteresowanie wszystkich, którzy odwiedzali wtedy szpital. Ma艂o kto spodziewa si臋 rycerza w l艣ni膮cej zbroi w takim miejscu.

Kiedy ju偶 uda艂o si臋 nam skompletowa膰 ubiór i przygotowa膰 rycerza do odwiedzin u Marzyciela, ruszyli艣my z chrz臋stem metalu na oddzia艂 Patryka. Mimo wzbudzanego ogólnego poruszenia, uda艂o si臋 nam nie wywo艂a膰 Marzyciela z pokoju odg艂osami rado艣ci szpitalnego personelu czy samej zbroi. To by艂a najtrudniejsza cz臋艣膰 ca艂ego zdarzenia – w ko艅cu Patryk mia艂 pozna膰 go艣cia w odpowiednim momencie! Poszli艣my wi臋c do naszego ma艂ego bohatera we dwoje, niby przypadkiem, zagl膮daj膮c do niego przy okazji odwiedzin u innego dziecka. Patryk akurat sko艅czy艂 popo艂udniow膮 drzemk臋 regeneracyjn膮, wi臋c po krótkiej rozmowie w pokoju zaproponowali艣my mu spacer na rozbudzenie. Powiedzieli艣my ch艂opcu, 偶e jest prawdziwym rycerzem w tym szpitalu. To by艂o has艂o, na które nasz pomocnik nakry艂 czekaj膮cego rycerza po偶yczon膮 od piel臋gniarek bia艂膮 p艂acht膮. Kiedy dotarli艣my do tego niecodziennego „eksponatu”, Patryk wiedzia艂 ju偶, 偶e dzieje si臋 co艣 niezwyk艂ego. W jego oczach pojawi艂y si臋 pierwsze iskierki rado艣ci i zaciekawienia, kiedy zobaczy艂 wystaj膮ce spod zbyt krótkiej tkaniny l艣ni膮ce, srebrne buty.

Marzyciel spojrza艂 na nas pytaj膮co, a wtedy ods艂onili艣my „ducha”, który trzyma艂 na r臋kach prezent. Ch艂opiec wpatrywa艂 si臋 w laptopa szerokimi oczami, nie mog膮c uwierzy膰, co widzi przed sob膮. Szcz臋艣liwy, odebra艂 go od rycerza, który niczym 偶ywa posta膰 z jednej z ulubionych gier Patryka poda艂 mu kilka tricków na sprawne przej艣cie przez plansze. Marzyciel wys艂ucha艂 te偶 z zainteresowaniem opowie艣ci o poszczególnych elementach zbroi i obejrza艂 je. Przymierzy艂 he艂m rycerski i r臋kawic臋 – mama obieca艂a, 偶e zaopatrzy go w takie na zim臋. Na koniec za艣 odprowadzi艂 nas i rycerza do windy i po偶egna艂 si臋. Widzieli艣my w oczach ch艂opca szcz臋艣cie, a jego emocje udzieli艂y si臋 i nam.

Ju偶 kolejnego dnia mama Partyka mówi艂a nam, 偶e ch艂opiec do pó藕nych godzin przegl膮da艂 zdj臋cia ze swojego niezwyk艂ego spotkania i nie przestawa艂 o nim mówi膰. Cieszymy si臋, 偶e mogli艣my spe艂ni膰 marzenie Partyka w tak wyj膮tkowy sposób. Dzi臋kujemy te偶 rycerzowi – oczarowa膰 Patryka pomóg艂 nam Pawe艂 S艂awski, Dowódca Chor膮gwi Bractwa Rycerskiego Trzy Miecze.