Trzy dni po Mikołajkach, w niedzielne przedpołudnie pojawił się u Andżeliki ponownie Mikołaj w osobie wrocławskich wolontariuszy. Nasz przyjazd utrzymany był w tajemnicy, a marzenie było małych rozmiarów i nie rzucało się w oczy, więc  Andżelika mogła pomyśleć, że przyjechaliśmy z towarzyską wizytą. Tym bardziej ucieszyła się gdy otrzymała od nas zapakowane w kolorowy papier prezent. W raz z kawałkami oddzieranego papieru jej radość wzrastała, a radosny uśmiech gdy trzymała w dłoniach aparat, nie pozostawiał wątpliwości, że jej marzenie spełniło się.

Przy pomocy mamy szybko opanowała podstawy działania aparatu, aby zrobić krótką sesję fotograficzną, Na poznanie pozostałych jego funkcji doskonałą okazją mogą być nadchodzące święta.

Na koniec spotkania zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia i chociaż Andżelika nie stała po drugiej stronie aparatu, bardzo chętnie pozowała do zdjęć. Po wszystkim wręczyła nam na pamiątkę własnoręcznie uszyte serduszko i ptaszka. Zrobiło nam się bardzo miło, dziekujęmy:)

Andżeliko, mamy nadzieję, że ten aparat fotograficzny pomoże Ci rozwijać zainteresowanie fotografią i może przerodzi się w profesjonalne zajęcie. Czekamy na zdjęcia z pierwszych podróży:)