W czwartek tuż po dniu dziecka wybraliśmy się w odwiedziny do siedmioletniej Nel. Zastaliśmy ją zajętą graniem w klasy. Gdy podeszliśmy bliżej przywitaliśmy się z Nią i z Mamą. Usiedliśmy przy stoliku i wręczyliśmy Marzycielce drobny prezent w postaci zabawkowego kucyka. Rozmowę zaczęliśmyod oglądania zabawki i dodatków. Początkowo Nel była nieśmiała, więc jej Mama opowiedziała nam o
jej zainteresowaniach i młodszej siostrze – Kai. Dowiedzieliśmy się, że dziewczynki są bardzo zżyte, lubią czasem razem rozrabiać i się wygłupiać. Kochają morze i wspólne wyjazdy. Nel ma też niesamowite poczucie humoru, lubi robić ludziom kawały. Jest fanką Psiego Patrolu i My Little Pony.

Po wstępnym zapoznaniu zapytaliśmy dziewczynkę czy myślała o tym co jest jej największym marzeniem. Odpowiedziała, że nie, więc opowiedzieliśmy jej o różnych kategoriach marzeń, które możemy spełnić. Marzycielka poczuła się trochę przytłoczona, więc postanowiliśmy oderwać się na chwilę i pograć razem z nią w klasy. Potem Mama wpadła na pomysł, że Nel może narysować swoje marzenie, bo widać było, że coś chodzi jej po głowie. Przyniosła kartki i kredki, ale dziewczynka nadal nie czuła się przekonana, więc zaproponowaliśmy jej grę w kółko i krzyżyk. Wygrała z Wolontariuszką
dwukrotnie. Zapytaliśmy czy chciałaby się jeszcze zastanowić nad marzeniem, ale stanowczo odpowiedziała, że zdecyduje się dzisiaj. Jednym z głównych pomysłów przewijających się podczas rozmowy był laptop, więc zapytałyśmy czy to jej marzenie. Z lekkim uśmiechem wskazała palcem na obrazek jednorożca znajdujący się na plakacie, który był jednym z elementów naszego prezentu. Zapytaliśmy czy chodzi o laptopa z obrazkiem jednorożca, ale odpowiedziała, że nie. Wpadliśmy na to, że może chodzi jej o jednorożca, na którym mogłaby jeździć. Z entuzjazmem potwierdziła nasze przypuszczenia. Pokazaliśmy jej kilka zdjęć mechanicznych jednorożców, z których jeden szczególnie zwrócił jej uwagę. Nel powiedziała nam, że jej marzeniem jest różowo biały mechaniczny jednorożec, na którym będzie jeździć na zmianę z siostrą Kają. Widać było, że jest na tę myśl bardzo szczęśliwa.
Po jeszcze chwili rozmowy pożegnaliśmy się z Nel i jej Mamą. Z niecierpliwością czekamy na kolejne spotkanie, podczas którego mamy nadzieję spełnić marzenie dziewczynki.