Dzień spełnienia marzenia jest zawsze wyjątkowy i piękny mimo wszystko. Tak samo było i tym razem. Mimo chłodnej i wietrznej pogody, wybrałyśmy się do oddalonych o 2 godziny drogi Siemiatycz z niezwykle pogodnymi nastrojami.  Nadszedł ten dzień - dzień spełnienia marzenia Magdy.

          Pierwsze wrażenie i mina Magdy pozostaną w naszej pamięci na długo. Ogromne zdziwienie i zdezorientowanie zarysował się na twarzyczce Marzycielki po naszym wejściu do mieszkania. Od razu padły pytania: „Co się dzieje?", „Przecież mówiłaś mamusiu, że to ciocia przyjdzie...". W końcu Madzi udało się zebrać myśli i wyrazić tą ogromną radość, która sie w niej plątała, ale przez niedowierzanie się nie ujawniała. Po krótkiej rozmowie, wypytaniu o zmiany w życiu przyszedł czas na spełnienie. Na początku w ruch poszło największe pudełko, zawierające laptopa. Wspólnymi siłami udało nam się wydostać ten nowy sprzęt z pudełka i włączyć. Następnie podarowałyśmy resztę prezentów dołączonych do laptopa i bardzo niezbędnych. Madzia dostała również torbę na laptopa, myszkę, fundacyjne drobiazgi. Gdy Marzycielka myślała, że to koniec, zza pleców wyjęłyśmy kolejne opakowane podarunki. Były to gry przygodowe na komputer. Okazało się, że trafiłyśmy w dziesiątkę, gdyż Madzia miała już dwie gry z tej serii, a o innej marzyła, gdy zobaczyła ją u dziadka w gazecie.

           Gdy wszystko już stało włączone i rozpakowane, przed Magdą po raz kolejny padły pytania: „A jeśli dziś jest prima aprilis, to znaczy, że to nieprawda? Nie zabierzecie mi tego?". Od razu uspokoiłyśmy Marzycielkę, że to wszystko należy do Niej. Wtedy po raz kolejny usłyszałyśmy piękne i prawdziwe słowa: „Zobacz mamusiu, to marzenia jednak się spełniają!". Magda nie mogła się doczekać i po uproszeniu rodziców zaczęła instalację pierwszej gry. Gdy zaczęła grać, trudno było ją odciągnąć od zabawy i odkrywania nowych zakamarków gry. Jednak udało się uświadomić Madzi, że na nas już czas, że musimy odjeżdżać. Marzycielka nie chciała, byśmy odchodziły, nie chciała się z nami żegnać. Odchodząc usłyszałyśmy, że Magda stwierdziła, że te panie są naprawdę fajne.

           Ze spełnienia tego marzenia powinno nam wszystkim się utrwalić i wszyscy powinniśmy uwierzyć w to, że marzenia się spełniają. Należy marzyć i nie bać się poprosić o pomoc w spełnieniu życzeń, bo emocje i wspomnienia ze spełnionego marzenia są niezapomniane.

           Chciałybyśmy bardzo podziękować Madzi i jej rodzicom za to, że mogłyśmy ją uszczęśliwić i spełnić jej marzenie. Madziu życzymy ci wszystkiego najlepszego dużo zdrówka i jeszcze więcej energii i radości, byś pozostała taka wesoła i mądra na zawsze. Serdecznie Was pozdrawiamy.