16 sierpień na pewno zapisze się w pamięci Julki i innych chorych dzieci z Centrum Medycznego jako dzień bólu brzucha… przyjemnego bólu, bo wywołanego śmiechem.

W tym dniu zostało spełnione marzenie cudownej 16- nastolatki – Julki, która wymarzyła sobie spotkanie z kabaretem Łowcy.B. Cudowne w tym wszystkim było to, że Julka w swojej walce z chorobą pomyślała o innych. Bo jej marzeniem nie było tylko spotkanie z chłopakami z kabaretu. Poprosiła o chwile radości dla innych chorych dzieci, ich rodziców i całego personelu Centrum Medycznego w Karpaczu. I trzeba przyznać że Łowcy.B wywiązali się z zadania na szóstkę. Zafundowali wszystkim chwilę szczerego śmiechu i zapomnienia o tym gdzie się znajdujemy. Bo należy dodać, że kabaret w pełnym składzie przyjechał do Juli do Karpacza.

Julia- to cudowna i mądra dziewczyna. W dużej skromności i nieśmiałości przyjmowała aplauz wszystkich obecnych na sali- będący formom podziękowania jej za ten cudowny gest.

Po zakończeniu „ części oficjalnej” Julka miała swoją chwilę z kabaretem. Spotkanie przebiegało w atmosferze szczerego i wzajemnego zainteresowania. Należy dodać, że dziewczyna jest bardzo elokwentna i nie dała się ani zawstydzić ani być dłużna w ripostach z chłopakami.

To, że ich ujęła może świadczyć fakt, że zamieścili o niej niusa na swojej stronie http://www.lowcyb.pl/niusy.php.

Zresztą nie tylko ich chwyciła za serce. Podziwiam jej walkę, wiarę i siłę, którą próbuje przekazać innym.

Juleczko- dużo zdrowia i wiary …

A chłopakom z kabaretu bardzo dziękujemy. Mariusz na końcu powiedział piękne słowa „ czasem tak niewiele trzeba by pomoc, ważne są chęci” i dziękujemy za te chęci.