Niedziela, 10 kwietnia 2016r. Po nieplanowanym „obje藕dzie” trafiamy do domu Marzyciela. GPS wywióz艂 Nas w pole, ale sympatyczny w艂a艣ciciel gospodarstwa, z u艣miechem na twarzy wyt艂umaczy艂 Nam, jak wróci膰 na w艂a艣ciw膮 drog臋.

Na progu starej dwupi臋trowej kamienicy, wita Nas serdecznie Ojciec Emila. Wchodzimy po stromych schodach na strych i kolejna u艣miechni臋ta twarz Mamy naszego Podopiecznego. Emil najwyra藕niej spi臋ty w oczekiwaniu, tak samo jak Jego m艂odszy brat Igor. Rozmawiamy przy herbacie o tym, ile wysi艂ku w艂o偶yli rodzice ch艂opaków, 偶eby doprowadzi膰 mieszkanie do stanu, w jakim jest teraz. Jest skromne, ale bardzo przytulne, w którym czu膰 ciep艂膮 rodzinna atmosfer臋. Rozmawiamy o szkole, o planach na przysz艂o艣膰. Rozmawiamy te偶 o nieko艅cz膮cych si臋 podró偶ach do lekarzy, terapeutów, o wysi艂ku, dzi臋ki któremu Emil jest w tak dobrej formie i ze spokojem czeka na lepsze jutro.

Emil, bo On jest dla Nas najwa偶niejszy w tym dniu, siedzi lekko zdenerwowany i wida膰 na twarzy grymas oczekiwania. I wreszcie przychodzi najwa偶niejsza chwila: wr臋czmy dwa zielone pudla. Emil przy pomocy brata Igora, zabiera si臋 do rozpakowywania prezentów. Robi to delikatnie, tak jakby w 艣rodku mia艂by znale藕膰 „s艂onia z porcelany”. Rozwi膮zuje wst膮偶ki, otwiera kartony i wreszcie pojawia si臋 u艣miech.

Metodycznie rozk艂ada cze艣膰 po cz臋艣ci w najwi臋kszym pokoju. Wkrótce wszyscy jeste艣my na pod艂odze i staramy si臋 zorientowa膰, co z czym po艂膮czy膰. Ma Nam w tym pomóc instrukcja, ale wygl膮da na to, 偶e Emilowi jest niepotrzebna. Wreszcie wszystko pod艂膮czone. I teraz si臋 zaczyna. Trzeba wszystko skonfigurowa膰! Najwi臋cej 艣miechu przynosi fakt, ze Emil b臋dzie móg艂 z konsoli sterowa膰 telewizorem Rodziców. Na ekranie pojawiaj膮 si臋 komendy w wielu j臋zykach, tylko nie po polsku. Dla Emila to 偶aden problem. Ze skupieniem na twarzy, krok po kroku, „odpala” pierwsz膮 gr臋. Chocia偶 jest to prezent dla Emila, starszy brat bez wahania s艂ucha m艂odszego Igora: jak膮 sylwetk臋, cer臋, w艂osy, brwi, u艣miech ma mie膰 kierowca pierwszej gry. Troch臋 wi臋cej jest problemów z doborem samochodu, ale ch艂opcy i z tym daj膮 sobie rad臋. Igor chcia艂 ju偶 wystartowa膰, ale ze „spoconymi oczami” zgodzi艂 si臋, 偶eby pierwsza rund臋 wykona艂 Emil.

Marzenie SPE艁NIONE. Nie s艂ycha膰 dzi臋kuje, gdy偶 Emil ze szcz臋艣cia ma inny sposób na podzi臋kowanie. Po prostu podchodzi do Nas i robi serdecznego „misia”. Mia艂em wra偶enie, 偶e 艂ezka zakr臋ci艂a Mu si臋 w oku a serducho bije tak mocno, 偶e a偶 s艂ycha膰; nie tylko Jemu. Jeszcze tylko podpisy, zdj臋cia z dyplomemi ruszamy w dalsza drog臋.

 "Gdy marzenia si臋 spe艂niaj膮

 to choroby gdzie艣 znikaj膮...

 ...cho膰 na chwil臋"

 

Za chwil臋 zapomnienia, za chwil臋 rado艣ci i serdeczno艣ci, z ca艂ego serca serdecznie dzi臋kujemy Wszystkim, którzy wspomogli Fundacj臋 przy zbiórkach, na których si臋 pojawiali艣my. U艣miech i zadowolenia dziecka jest najwa偶niejszy!